Życie piechura to: świt z melodią „Kiedy ranne wstają zorze” wygrywaną na kościelnych dzwonach, gdzieś w odległej wiosce; to: kilometry liczone w godzinach, a godziny liczone w kilometrach. Matematyka jest nieubłagana. Jakkolwiek bym nie dodawał i odejmował, czasu i odległości nie da się oszukać; to: […]
Na karpackim szlaku cz.1
No i stało się Właśnie wyruszyłem na swoją kolejną włóczęgę. Tym razem to niebieski szlak karpacki, szlak zieleni i błota, gór i pogórzy, a przede wszystkim szlak jeszcze stosunkowo dziki, który daje nadzieję na samotne smakowanie karpackiej przyrody. Wybór nie jest przypadkowy – to obszary […]
